Rozdziel
czość
Chleb
a

Nośnik #3 CYBERŻULERSTWO - miniatura

Metamanifest CYBER%ULERSTWA

Cyberżule

Komputer jako relacja -> ty, twoi rodzice, twój prcodowaca, osoby ze STANÓW zjednoczocny ameryki północnej, ludzie z replbiki chińskei5qj wykopują komputery z wysypiska i wysyłają je DO POLSKI.,

POBIERZ PREZENT
ACJĘ
(OPEN OFFICE)

######

Zakotwiczone przy slajdach komentarze stanowią własność intelektualną Wojciecha Stępnia (© ® ™) i zostały wygłoszone podczas premiery „Nośnika”.

 

 

 

 

 

 

Koledzy i koleżanki, znajdujemy się w kluczowym momencie rebrandingu, a więc szerszego procesu mającego na celu dotarcie naszych produktów i usług większego grona odbiorców. W ciągu następnych 10. minut przedstawię wam pokrótce, jakie mamy plany, gdzie się znajdujemy w ich wdrażaniu i co chcemy w przyszłości osiągnąć. W przygotowaniu prezentacji pomógł mi oczywiście nasz development team, z którym mam nadzieję uda nam się później połączyć.

 

Zapowiadając rescoping wśród naszych akcjonariuszy dawaliśmy jasne znaki, że rozwój będzie szedł w parze z funkcjonalnością. Zatem polepszając i unowocześniając nasze produkty i usługi musimy pamiętać, aby nie stały się one nowościami samymi w sobie. Pamiętajmy, że user to nasz target, a friendly to nasza dewiza. Rozwój i funkcjonalność. User friendly.

 

Pora przejść do punktu wyjściowego, czyli do naszych inicjalnych założeń. Oczywiście założenia inicjalne muszą pokrywać się z zakładanymi celami, którymi są dywidendy kwartalne i bonusy roczne. W czwartym kwartale zeszłego roku dywidendy wynosiły 94 centy na zwykłym udziale i, co interesuje nas bardziej, 3 dolary i 46 centów na akcji uprzywilejowanej. Naszym celem jest osiągnięcie w trzecim kwartale tego roku ostatniego współczynnika na poziomie 4. dolarów i 37. centów. Planujemy dokonać tego wprowadzając na rynek rewolucyjny produkt.

 

Według badań przeprowadzonych w Indiach przez nasz offshore’owy product research team możemy wyróżnić trzy filary implementacji produktu. Baza targetowa – możliwości bazy – pragnienia bazy. Bazą targetową są w naszym przypadku ludzie biedni i aspirujący do biedy. Możliwości taka baza ma niewiele, poza zdolnością do praktycznie bezdennego zadłużania się. Pragnieniem bazy jest pragnienie fazy i to nasz produkt musi być w stanie zaspokoić.

 

Projektując nowy produkt musimy zaprojektować skuteczny branding i dotarcie do jak największej części szukającej fazy bazy. Pamiętajmy, że przyjaciół poznaje się w biedzie, musimy zatem otoczyć nasz produkt przyjacielską mgiełką ciepłego uścisku. Pamiętajmy, że nasz user to nasz przyjaciel. Userfriendly product to cel, do którego musimy dążyć.

 

Wracając do pierwszego filaru implementacji: nasz wewnętrzny research wykazał, że ilość biednych ludzi wzrasta. Wobec tego nasz nowy produkt powinien być atrakcyjny dla biednej grupy społeczeństwa. Jak wskazują nasze rynkowe badania z każdym miesiącem coraz większa liczba ludzi biednieje, są to zatem nasi przyszli klienci. Musimy wobec tego staczać ludzi w biedę. Nasz research wskazuje na to, że nie jest to wyjątkowo trudne. Wystarczy zapewnić im produkt, na którego kupno mogą wziąć kredyt.

 

Kluczowym aspektem naszego nowego produktu jest zdolność kredytowa naszych potencjalnych klientów. Mamy pewność, potwierdzoną badaniami rynku, że biedni ludzie mogą liczyć na szeroki wachlarz kredytów i pseudokredytów. Nasz nowy produkt idzie w parze z kredytem, pożyczką i rentą z ZUSu. Proponujemy zaplanować wieloetapową kampanię marketingową na takie słowa kluczowe jak: pożycz kasę, jutro oddam, jestem spłukana. ZUS i SKOKi już zapowiedziały swoją współpracę.

 

Pytanie, na które powinien odpowiadać sobie nasz potencjalny klient, to: na co mnie stać, połączone z refleksją: na co mam ochotę. Dopełnieniem marketingowo-userowej triady jest kwestia: co muszę. Klient musi mieć ochotę na to, na co go stać. Te podstawowe funkcje musi spełniać nasz produkt.

 

Idąc za dynamicznie zmieniającymi się trendami na rynku usług i produktów, staramy się, aby implementowany przez nas produkt był zgodny z ekologicznymi standardami ISO 99, 103 i 113: bezpieczeństwo w plenerze, bezpieczeństwo w pracy i bezpieczeństwo fazy. Dążymy do tego poprzez stały monitoring unijnych dyrektyw oraz zakrojoną na szeroką skalę infiltrację aktualnie rządzącej administracji. Nasz budżet zakłada mobbing, lobbing i altankę dla prezesa.

 

Nowy produkt posiada ukryte wady i zaplanowane usterki. Uruchomiliśmy już osobny dział planowanego postarzania produktu. Dokładny jego zakres poznamy w trzecim kwartale tego roku. W skrócie: produkt musi wyczerpywać zdolności zaspokajania potrzeb w odpowiednim momencie, w którym klient znajdzie się w pozycji umożliwiającej mu zakup nowego produktu – starego produktu opakowanego nową formułą i zaktualizowaną datą ważności. Zgodność produktu z tajmingiem klienta jest w tej sytuacji istotne i kluczowe.

 

W myśl zapewniania produktowi marketingowo atrakcyjnych odznaczeń jesteśmy już dziś w stanie pochwalić się certyfikatem CCA, GCCA i ACCG. Na przyszły rok zaplanowany jest nasz udział na Targach COOLPRO w Koluszkach, gdzie prezentować będziemy aktualne osiągnięcia na polu implementacji produktu.

 

Pamiętamy również o działalności charytatywnej i uruchamiamy Charity Shore – corporate reality fun: zabawy, podczas której nasi pracownicy zgłaszać będą indywidualne sposoby na zebranie funduszy dla potrzebujących produktu w Afryce i innych rejonach Trzeciego Świata, np.

  • nie piję piwka przez tydzień
  • daj pieniądze na koks
  • nie miesiączkuję przez rok, wysyłam tampony do Kenii oraz
  • wpadnij do mnie, mam jedzenie.

 

Jak dobrze wiemy, znalezienie odpowiedniej nazwy dla produktu to niezmiernie kluczowa kwestia. Branding to sztuka stara jak świat. Nasi partnerzy z biura Finkel, Finkel & Finkel zaplanowali dla nas intermedialny i integrujący proces szukania odpowiedniej marki. W planach mamy spotykanie się co tydzień w salce konferencyjnej przy damskiej toalecie na sesjach brain washingu. Będziemy podpalać śmiecie i drapać się po głowach. Pamiętajmy, że zawsze można rozmontować mikrofalę i złożyć z niej rzutnik.

 

Po każdym miesiącu planujemy szukać feedbacku wśród naszych pracowników. Będziemy pytać o piwko, ale również o piwko. Umiejętne rozplanowanie wskaźników wychylenia pozwoli nam lepiej ocenić odczynnik zpiwlenia, co przełoży się na barwne i multimedialne prezentacje w firmowej aplikacji. Nasza własność intelektualna jest własnością w rozumieniu prawa patentowego. Piramida potrzeb naszych pracowników leży nam na sercu. Tak jak i zaległe piwko.

 

Podsumowując:

  • nowy produkt jest nowym produktem w sensie nowości funkcjonalności
  • nowy produkt przeznaczony jest dla biedaków i żuli
  • nowy produkt ma być emotikonem pod budką z piwem
  • piwko
  • piweczko
  • piwula
  • po brakujący RAM i brakujące piwko należy zgłosić się do pani Bożenki lub mejlować do Christine

 

W myśl zasady, że nawet z pustego Salomon nie naleje, otwieramy wirtualne foldery z piwkiem i kebabem sponsorowane przez agencje Reuters. Za każdą linijkę kodu napisaną przed czasem pracownik otrzyma kebab i piwko oraz kanapkę z tuńczykiem. Nie przewidujemy zwolnień lekarskich i urlopów na żądanie. Planowane oddanie produktu i piwka przewidziane jest na deadline. Jest to przyszły piątek. Przyszły piątek to figura symboliczna, deadline to figura symboliczna. Produkt to piwko.

 

Całość wyoutsource’owaliśmy do Woli Rzędzińskiej, gdzie grupa hinduskich specjalistów opracowała cały model product developmentu. Pili piwko: Leszek Onak, Łukasz Podgórni, Pulda.

 

 

######

Materiał z cyberżulerskiego „Nośnika”: pobierz pdf, czytaj na Issuu (patrz niżej) albo przejdź do spisu treści

Rozdzielczość Chleba 2011-2017

Spędzamy dużo czasu na Facebooku

Chcesz nam coś powiedzieć?

kontakt@rozdzielchleb.pl